niedziela, 6 stycznia 2013

Znaleziony Psiak...

Znalazłam Psa, nie wiem co mam z nim zrobić, opowiem wam całą historię...

Leżał na środku ulicy, bałam się, że samochód go potrąci, więc pobiegłam po niego w ostatniej chwili, było by po nim, bo jechał autobus. Za godzinę jedziemy do weterynarza i sklepu zoologicznego po tymczasową smycz i obrożę. Jeśli będzie zdrowy może zostanie u nas. Odkryłam, że boli go łapa, obawiam się, że jest złamana lub skręcona, ale za chwilę się okaże. Jedziemy do najlepszego, według mnie weterynarza we Wrocławiu, więc mam nadzieję, że określi co mu jest. Pies nie ma obroży i wygląda na młodego, więc postanowiłam, że nadam mu imię, ale weterynarz powinien określić ile ma lat / miesięcy. Canis bardzo go polubił, teraz leżą obok fotela i chcą żebym ich głaskała. Bardzo się boję o Psiaka, mam nadzieję, że to nie jest nic poważnego. 

Zdjęcie Psiaka dodam później, bo to nie jest teraz najważniejsze. 

Teraz jest chyba sezon na porzucone Psiaki, AlisCene ( przepraszam za użycie nicku ) też znalazła Psa, więcej na jej blogu dogiste.blogspot.com .

Psiaki proszą o komentarze ^^.

2 komentarze:

  1. Jest po świętach, więc niechciane prezenty się wyrzuca. Tak też musiało być z młodymi psiakami..

    OdpowiedzUsuń
  2. - Ludzie , Ludzie , Ludzie nigdy się niczego nie nauczą. Ale ja już kurde nie wiem co będzie z tym szczeniakiem chyba mu u nas dożywocie. ;)

    OdpowiedzUsuń